trudno mi byłoby chyba ustanowić pierwsza trójkę. Każdy kawałek przeżywa swoje apogeum, większe, czy mniejsze od kolejnego. dawno, dawno temu, gdy to jeszcze odbywały się dość kameralne koncerty w Samerze, królowały 4 nieśmiertelne: Ja, Czarodzieje, Ulice i Betonowy Świat.hehe. Teraz kawałek goni kawałek. Jeden lepszy od drugiego. Ultrachemia skupia hity, ale podobno kolejna płyta przygniecie Ultrachemię. Iluż utwrów na niej brakuje. Spodziewam się zawału serca przy odsłuchu kolejnych nagrań. pozytywnie of kors
Za oknem słońce budzi się
Ja zaczynam z nią wstępną grę
Alkoholem upojenie
Uśpiło jej myślenie
Żebym mógł z nią raz po raz całować się
Ja zaczynam z nią wstępną grę
Alkoholem upojenie
Uśpiło jej myślenie
Żebym mógł z nią raz po raz całować się