no i Grabaż wyciął numer. Po koncercie ludzie skandowali że chcą posłuchać Piły Tango, Strachy wyszły, zagrały, i ....sobie poszły. Zamiast 5 piosenek zaplanowanych na bis, była tylko Piła Tango, bo jak się później wyraził Grabaż: nie słyszałem żeby krzyczeli co innego a poza tym powinni byli krzyczeć "Strachy"... Skoro chcieli Piłę to ją dostali.
Po prostu zabrakło mi słów. Ciekawe czy Transi tez by takiego "focha" zrobili...